IFM - Bogactwo możliwościPrzewaga globalnych rozwiązań

Giełdy EM radzą sobie lepiej niż zachodnie.

Odrodzenie rynków wschodzących w tym roku przywróciło wiarę w rozłączenie – teorię która głosi, że gospodarki te mogą się nadal dynamicznie rozwijać, pomimo gwałtownego spowolnienia w świecie rozwiniętym.
 
Giełdy rynków wschodzących od początku roku radzą sobie radykalnie lepiej niż ich rozwinięte odpowiedniki. W marcu proces ten nabrał dodatkowego przyspieszenia od czasu, gdy apetyt na ryzyko wzrósł.
 
Indeks FTSE dla rynków wschodzących zyskał od początku roku 41,1% i 60,8% licząc od początku marca. Dla porównania wzrost indeksu FTSE All World, obejmującego rynki rozwinięte, wyniósł odpowiednio 7,2% od początku roku i 31,4% od początku marca.
 
"Wbrew powszechnym oczekiwaniom szanse na to, że Chiny osiągną ponad ośmioprocentowy wzrost pomimo światowego kryzysu są całkiem wysokie, a rynki sygnalizują, że wyniki indyjskich wyborów zwiększą szanse na dalsze reformy w tym kraju", powiedział Jim O’Neill, główny ekonomista Goldman Sachs.
 
"W ciągu najbliższych pięciu lat istnieje realne prawdopodobieństwo, że zarówno w Chinach jak i w Indiach popyt wewnętrzny wzrośnie o 10%", dodał.
 
Nigel Rendell, starszy ekonomista ds. rynków wschodzących w RBC Capital Markets, powiedział: "Rynki wschodzące idą w ślady świata rozwiniętego. Jeżeli spojrzy się na główne gospodarki wschodzące, tylko Chiny i Indie mogą liczyć na silny wzrost".
 
Według niego spośród Brazylii, Rosji, Indii i Chin (tak zwanej grupy BRIC), chińska gospodarka wzrośnie w tym roku o sześć procent, Indie o 5,1%, natomiast produkcja w Brazylii i Rosji skurczy się odpowiednio jeden i 6,4%.
 
"Rosja jest najsłabszym ogniwem", mówi Rendell.
 
Wskazuje przy tym na słabość system bankowego, uzależnienie gospodarki od ropy i wysoki poziom ryzyka politycznego. Niektórzy ekonomiści zaczynają mówić raczej o grupie BIC niż BRIC.
 
Źródło: onet.pl
08-06-2009

 

 


Katowice | Warszawa | Wrocław | Nota prawna | Copyright 2003-2012 by INVESTMENT FUND MANAGERS S.A.