IFM - Bogactwo możliwościPrzewaga globalnych rozwiązań

Chiny i Indie

Porównanie azjatyckich gigantów

  1. Dwie niesamowite historie wzrostu;
  2. Chiny obecnym liderem;
  3. Czy Indie ostatecznie wygrają wyścig?

Chiny i Indie to obecnie najdynamiczniej rozwijające się państwa świata, zajmujące dwa pierwsze miejsca pod względem liczby ludności (łącznie prawie 40% ludności świata mieszka w tych krajach). Ich znaczenie na arenie międzynarodowej ciągle wzrasta, a za kilkadziesiąt lat prawdopodobnie będą one pełnić dominującą rolę w globalnej gospodarce. Obecnie to Chiny odgrywają rolę lidera, jednak porównując obie gospodarki warto zastanowić się nad przyszłymi perspektywami wzrostu, bowiem w pewnych obszarach to Indie zaczynają uzyskiwać przewagę. Oczywiście kompleksowe zestawienie mogłoby być tematem na kilkadziesiąt stron, jednak wartościowe może być samo przyjrzenie się tylko kilku bardzo ważnym aspektom.


Rozwój i struktura gospodarki

  

(…) Oba kraje mają za sobą długi okres bardzo silnego wzrostu, który nawet w czasie ostatniego kryzysu (kiedy gospodarka USA, Wielkiej Brytanii czy Japonii notowały recesję) utrzymywał się na poziomie ok. 6%. Począwszy od 2006 r. gospodarka chińska rozwijała się o kilka punktów procentowych szybciej, a różnica ta jest szczególnie widoczna, kiedy porówna się PKB przypadające na jednego mieszkańca – w Chinach jest to ok. 7500 USD, w Indiach zaś 3300 USD. Z tego zestawienia można wysnuć wniosek, że społeczeństwo chińskie jest ponad dwa razy zamożniejsze od swoich sąsiadów.


W swoim obecnym planie 5-cio letnim chińskie władze założyły redukcję zależności gospodarki od eksportu i położenie większego nacisku na rozwój konsumpcji wewnętrznej. Podejście to wydaje się słuszne, szczególnie w obliczu obecnej sytuacji rynkowej, kiedy powszechnie mówi się o osłabieniu światowego tempa wzrostu gospodarczego. W takich warunkach spadek eksportu może dotkliwie wpłynać na chińską gospodarkę, natomiast Indie, ze stabilnym popytem generowanym przez rynek lokalny, nie powinny silnie ucierpieć na światowym spowolnieniu.


Waluta


Kolejną kwestią wartą rozważenia jest kształtowanie się kursu walut obu państw (chińskiego juana i indyjskiej rupii). O ile w ostatnich 3 latach rupia wykazywała silną tendencję aprecjacyjną w stosunku do amerykańskiego dolara, o tyle kurs juan był sztucznie utrzymywany na stałym poziomie i dopiero w 2010 r. władze zezwoliły na stopniową aprecjację waluty (…)


Władze chińskie stoją obecnie przed dylematem, bowiem silniejsza waluta ułatwia walkę ze źródłem obecnej inflacji, którym są wzrastające ceny surowców (silniejsza waluta czyni ceny tych surowców, wyrażone w USD, relatywnie tańszymi), ale z drugiej strony może zaszkodzić chińskim eksporterom. Ten problem dotyczy Indii, jako gospodarki nie uzależnionej tak silnie od eksportu (a wręcz z decydującą rolą importu) w ograniczony sposób.
Biorąc pod uwagę dążenia chińskich władz do umiędzynarodowienia juana i uczynienia go główną walutą rozliczeniową w Azji i jedną z najważniejszych walut świata, dalsze odchodzenie od sztywnego kursu i stopniowa aprecjacja wydają się nie do uniknięcia. Zanim to jednak nastąpi konieczne będzie wspomniane wcześniej przekształcenie gospodarki w stronę modelu indyjskiego i rozwój konsumpcji lokalnej, tak by gorsze warunki dla eksporterów nie przekładały się w decydującym stopniu na gospodarkę całego kraju.


Ogromne inwestycje zagraniczne


Bardzo ważną rolę dla rozwoju gospodarki pełnią inwestycje, które wspierają jej wzrost, zwiększają konkurencyjność oraz generują nowe miejsca pracy, a w konsekwencji zmniejszają dysproporcje społeczne i dochodowe. Decydujące znaczenie odgrywają inwestycje krajowe, jednak istotną rolę mają też bezpośrednie inwestycje zagraniczne (z angielskiego FDI). Z opublikowanego niedawno przez Konferencję Narodów Zjednoczonych ds. Handlu i Rozwoju (UNCTAD) raportu wynika, że wśród gospodarek wschodzących niekwestionowanym liderem pod względem przyciągania inwestycji są Chiny (…)


Reakcja na ostatnie spadki


Ciekawa wydaje się również reakcja giełd na ostatnie silne spadki . W czasie kiedy amerykański S&P500 stracił -16,77%, niemiecki DAX spadł o -19,15%, a brazylijska Bovespa zniżkowała o -19,25%, giełdy z Indii i Chin okazały się odporniejsze na globalne zawirowania (indyjski Sensex i chiński Shanghai Composite spadły odpowiednio o -9,25% i -8,81%) (…)

Przyczyną takiej reakcji rynków jest m.in. trwająca korekta (w Indiach od listopada, w Chinach od kwietnia), która po części wyczerpała już potencjał spadkowy, ale również wspomniana wcześniej dobra sytuacja finansowa i ekonomiczna oraz popyt z lokalnego rynku, częściowo uodparniający te gospodarki na światowe wahania koniunktury. Oczywiście w takich okresach jak ostatni na rynku królują emocje, więc wśród wszechobecnej paniki również te giełdy odnotowały spadki (...)

Więcej o:

  1. Udziale poszczególnych sektorów w PKB;
  2. Napływie inwestycji zagranicznych;
  3. Reakcji rynków na spadki.

w materiale dla Klientów IFM S.A. pt.: IFM Flash Porównanie gigantów.

31-08-2011

 

 


Katowice | Warszawa | Wrocław | Nota prawna | Copyright 2003-2012 by INVESTMENT FUND MANAGERS S.A.