Październik okazał się jednym z najlepszych w historii miesięcy dla światowych akcji. Niemiecki indeks DAX wzrósł o 11,62%, amerykański S&P500 zyskał 10,77%, a japoński Nikkei225 urósł o 3,31%.
Na rynkach wschodzących również dominowały silne wzrosty – koreański KOSPI urósł o 7,88%, indyjski SNX o 7,60%, a tajlandzki SET o 6,39%. Liderami wzrostów była Rosja i Brazylia, giełdy z tych państw zyskały odpowiednio 16,70% i 11,49%.
Polski rynek nie odbiegał swoim zachowaniem od pozostałych giełd – indeksy WIG i WIG20 zyskały 7,56% i 8,35%.
Główną przyczyną takiego rozwoju sytuacji było podjęcie nowych działań w stosunku do kryzysu finansowego w Grecji, które dodatkowo mają zapobiec „rozlaniu się” problemów na całą Europę. Nastroje inwestorów zostały zdominowane przez plotki i doniesienia odnośnie planowanych działań europejskich decydentów, a ich finalne potwierdzenie dodatkowo poprawiło sentyment i napędziło dalsze wzrosty.
Dodatkowo Stany Zjednoczone pokazały bardzo dobre dane – ich zannualizowany wzrost PKB za III kwartał 2011 r. wyniósł 2,5%, wbrew przewidywaniom i obawom wielu analityków, którzy wieszczyli kurczenie się gospodarki. Tempo rozwoju USA nie jest imponujące, jednak wynik uzyskany w tak trudnym okresie może świadczyć o tym, że widmo ewentualnej recesji odsuwa się na dalszy plan.
Automatycznie nasuwa się pytanie o przebieg notowań w listopadzie. Znowu wiele będzie zależało od Europy i kwestii wprowadzenia podjętych ustaleń w realne działania. Zanim to nastąpi rynek może ciągle powątpiewać w sukces poczynionych uzgodnień. Poza tym większa uwaga inwestorów powinna zostać skierowana w stronę pojawiających się danych makroekonomicznych, które w ostatnim czasie były kompletnie ignorowane, bowiem inwestorzy przykładali większą uwagę do rezultatów rozmów „na szczycie” w UE.
w materiale dla Klientów IFM pt. "IFM Październik na rynku akcji".
