IFM - Bogactwo możliwościPrzewaga globalnych rozwiązań

KBC TFI: opinie zarządzających.

Ostatnie dwa tygodnie to raczej umiarkowane spadki naszego rynku, wynikające z wyraźnie słabszych nastrojów na kluczowych rynkach na świecie. WIG20 spadł w tym okresie prawie 4%, choć tu należy dodać, że małe i średnie spółki w tym samym czasie prawie się nie zmieniły. Z rynków zagranicznych najsłabiej wygląda giełda tokijska, sukcesywnie ustalająca nowe tegoroczne dołki, choć wiele innych liczących się indeksów nie wygląda znacząco lepiej. Na tym tle nieco lepiej wypada niemiecki DAX, który korzysta z zaskakująco dobrych danych o stanie niemieckiej gospodarki. I to jest ta dobra wiadomość, ponieważ Niemcy są naszym największym partnerem handlowym.

Sezon wyników finansowych pokazał, że zasadniczo większość naszych spółek wychodzi na prostą osiągając wyniki porównywalne z tymi, które osiągały u szczytu poprzedniej hossy. Pomimo że część spółek spodziewa się poprawy wyników dopiero w kolejnych latach to i tak bieżące zagregowane wyniki należy ocenić bardzo pozytywnie. Liczba spółek generujących straty jest natomiast coraz krótsza. I chociaż obecnie nikt nie spodziewa się dramatycznej poprawy fundamentów polskiej gospodarki w najbliższych 2 latach, to co do tego, że sytuacja spółek w najbliższych latach powinna ulegać stopniowej poprawie, panuje na rynku raczej konsensus. A to oznacza wzrosty na akcjach.

Porównanie obecnych wskaźników rynkowych P/E i P/BV dla WIG20, mWIG40 i sWIG80 z danymi historycznymi sugeruje, że znajdujemy się na początku dłuższej fali wzrostowej. Oczywiście na tym rynku nigdy niczego nie można być pewnym na 100%. Ale jedno jest niewątpliwe- obecne poziomy wskaźników P/BV dla WIG20 czy mWIG40 obserwowaliśmy jeszcze w 2003 roku, a wszyscy przecież pamiętamy co było potem. Teraz wskaźniki P/BV dla naszych indeksów kształtują się na poziomach ok. 1,5, co w kontekście danych historycznych uznałbym za wartości poniżej średnich. W szczycie hossy w 2007 roku wskaźnik ten wynosił ok. 2,9 dla WIG20 oraz 4,1 dla mWIG40. Oznacza to tylko, że nasze akcje są teraz relatywnie tanie. Pytanie więc teraz nie brzmi czy giełda zdoła wspiąć się na nowe szczyty, ale ile zajmie to czasu? W mojej prywatnej ocenie nie więcej niż 3, 4 lata.

 

Źródło: KBC TFI

24-08-2010

 

 


Katowice | Warszawa | Wrocław | Nota prawna | Copyright 2003-2012 by INVESTMENT FUND MANAGERS S.A.