Kontynuując nasze podróże inwestycyjne udaliśmy się z wizytą do Turcji, 16 największej gospodarki na świecie, z PKB na głowę sięgającym 10.079 USD. Kraj ten zamieszkuje 74 miliony ludzi, z tego 26 milionów to siła robocza (4 największa w UE). Jednocześnie giełda turecka to w tym roku jeden z najgorzej zachowujących się rynków wschodzących, który do tej pory zanotował spadek o ponad 15%. Czy obecne zniżki można potraktować jako okazję do kupna? By uzyskać odpowiedź na to pytanie odwiedziliśmy naszych partnerów w Stambule, jedynym mieście na świecie położonym na dwóch kontynentach.
Sprzyjająca demografia
W Turcji, tak jak we wszystkich rynkach wschodzących, jednym z głównych atutów gospodarki jest korzystna struktura demograficzna. Obecnie średnia wieku wynosi 29 lat, a 53% populacji jest poniżej 30 roku życia. Dla porównania warto przytoczyć analogiczne dane dla Europy – średnia wieku to 40 lat, a poniżej 30 roku życia jest tylko 35% populacji (…)
Pomost między Wschodem a Zachodem
Wspominając o położeniu geograficznym nie można zapomnieć, że Turcja stanowi naturalny pomost między Wschodem a Zachodem oraz Północą i Południem, co pozwala na czerpanie dwutorowych korzyści – z turystyki (ścieranie się kultur) i transportu (węzeł przesyłowy). Rozpatrując skalę wpływu turystyki na rozwój gospodarczy wystarczy wspomnieć, że w 2010 r. Turcję odwiedziło 33 miliony turystów, a wpływy z turystyki wyniosły ok. 21 miliardów USD. W tym roku prognozuje się wzrost przychodów do 25 miliardów, co dałoby temu państwu 8 miejsce na świecie pod względem osiąganych wpływów z turystyki. Znamiennym wydaje się również fakt, że wg biura podróży TUI jedenaście ze 100 najlepszych hoteli na świecie znajduje się w Turcji.
Konsumpcja na kredyt
Z dotychczasowego materiału wyłania się obraz gospodarki tureckiej jako dynamicznie rosnącej i napędzanej w przeważającej części popytem lokalnym. Niestety silne uzależnienie od konsumpcji prywatnej (stanowi ok. 75% PKB), a w związku z tym ogromna nadwyżka importu nad eksportem (deficyt na rachunku obrotów bieżących) jest jednym z głównych zagrożeń w oczach inwestorów.
Rozpatrując produkcję i eksport, Turcja to drugi na świecie wytwórca szkła, trzeci największy na świecie eksporter telewizorów (największy producent telewizorów na kontynencie europejskim), jak również dominujący w Europie eksporter cementu i nawozów. Znana w Polsce firma BEKO (trzeci co do wielkości producent AGD w Europie) kontrolowana jest przez Koç Holding, jedną z największych i najbardziej prestiżowych grup kapitałowych w Turcji. Mimo tego w 2010 r. eksport wzrósł zaledwie o 12%, gdy w tym samym czasie import zwiększył się o 32%. Różnica między tymi dwoma wielkościami jest obecnie największa od 1984 r. i wynosi ok. 8% PKB (...)
Napływ kapitału
(...) Całkowicie inaczej wygląda sytuacja w przypadku inwestycji portfelowych, które znajdują się na historycznych maksimach. Szacuje się, że w całym regionie EMEA (Europa, Bliski Wschód i Afryka), do Turcji i Polski napłynęło 70% wszystkich inwestycji portfelowych, co czyni te gospodarki bardzo wrażliwymi na zmienne nastroje inwestorów i ewentualny odpływ kapitału. W przypadku wahań i nerwowości na rynkach finansowych rynki te mogą więc w sposób szczególnie dotkliwy doświadczać konsekwencji wzmożonego odpływu kapitału.
Więcej o:
w materiale dla Klientów IFM S.A. pt.: IFM Flash Turcja - relacja.
